Europarlament za skierowaniem umowy z Mercosur do TSUE

Kategoria: Fakty
22 sty, 2026

Posłowie do Parlamentu Europejskiego zdecydowali podczas sesji w Strasburgu, że umowa Unii Europejskiej z grupą Mercosur będzie zweryfikowana pod kątem zgodności z traktatami. Takiej analizy ma dokonać mieszczący się w Luksemburgu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Projekt rezolucji w tej sprawie złożyła grupa 140 deputowanych, którzy krytykowali dotychczasowy sposób forsowania porozumienia przez Komisję Europejską. Parlament odstąpił ponadto od głosowania nad jego ratyfikacją. Komisja nie składa jednak broni i może spowodować wejście umowy w życie – nawet przed postanowieniem TSUE i zgodą od europarlamentarzystów.

Polacy solidarnie „za”

Budząca od lat kontrowersje wśród rolników umowa z państwami grupy Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj) zjednoczyła w sprzeciwie polityków z odległych frakcji. W przypadku europosłów z Polski wniosek o skierowanie dokumentu do TSUE poparli zarówno prawicowi konserwatyści, socjaliści, jak i liberałowie. Ostatecznie inicjatywa zgromadziła 334 zwolenników, 324 przeciwników, a 10 deputowanych wstrzymało się od głosu.

Umową zajmie się zatem unijny Trybunał, ale Komisja Europejska ma narzędzia, by wciąż kontynuować działania zmierzające do jej wcześniejszego wdrożenia. Przynajmniej w kluczowej części związanej z handlem. Dotyczy ona m.in. zasad dostępu do rynków rolnych, poziomu ceł czy kontyngentów. Tymi ostatnimi będą objęte m.in. drób, wieprzowina i wołowina zza Atlantyku. I tak, dla wołowiny limit ustalono na 99 tys. ton w skali roku przy stawce celnej 7,5%. Na preferencyjnych bezcłowych zasadach do Unii wjeżdżać będzie mogło 180 tys. ton drobiu, ale osiągnięcie tego pułapu miałoby nastąpić w ciągu 5 lat. Obniżone cła będą dotyczyć też rocznego przesyłu 25 tys. ton wieprzowiny do Europy.

Umowa niekoniecznie wstrzymana

Mimo przyjętej w Strasburgu rezolucji, zgodnie z zapisami traktatowymi Komisja Europejska może zdecydować o tymczasowym stosowaniu handlowej części umowy parafowanej w Paragwaju. To spodziewany ruch, który może spowodować kolejną awanturę w Unii. Porozumienie z Mercosurem nadal wywołuje duże emocje i ogromny sprzeciw rolników, obawiających się napływu do Wspólnoty taniej żywności z Ameryki Łacińskiej.

Decyzja o skierowaniu dokumentu do TSUE opóźni ostateczne głosowanie europarlamentu nad całą umową. Trybunał może ogłosić swoją opinię nawet za kilkanaście miesięcy. Skomplikowaną sytuację tak komentował wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny:

– Skierowanie umowy z Mercosur do TSUE nie jest głosem przeciwko umowom handlowym. To głos przeciwko ograniczeniu roli PE, wątpliwym podstawom prawnym i procedowaniu na skróty. Ma to uciąć spory prawne. To też wyraźny sygnał, że proponowane przez KE zabezpieczenia dla rolnictwa są niewystarczające – napisał w mediach społecznościowych Jacek Zarzecki.

Obrady w cieniu protestów

Kilkudniowa sesja Parlamentu UE w Strasburgu odbywała się równolegle do protestu rolników w tym mieście. Kulminacja akcji producentów żywności nastąpiła 20 stycznia, kiedy przed unijnym gmachem zebrało się ok. 5 tys. osób z różnych części Wspólnoty, w tym z Polski. Na miejsce przetransportowano ponadto blisko 1 tys. sztuk maszyn rolniczych.

Opracowano przez IBIMS Green na podstawie komunikatów z Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej.