Mercosur tuż, tuż? Rząd i branża mięsna ostrzega przed skutkami umowy UE–Ameryka Południowa

Kategoria: Fakty
8 sty, 2026

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi potwierdza, że sektor mięsny pozostaje jednym z najbardziej narażonych obszarów polskiego rolnictwa w kontekście liberalizacji handlu z krajami trzecimi, w szczególności w ramach planowanej umowy UE–Mercosur. Choć rząd podtrzymuje sprzeciw wobec jej podpisania, przyznaje jednocześnie, że już same zapisy umowy – nawet z mechanizmami ochronnymi – niosą realne ryzyka dla producentów mięsa w Unii Europejskiej, w tym w Polsce. 

Drób i wołowina w centrum zagrożeń

Największe obawy rządu dotyczą sektora drobiu i wołowiny. Umowa UE–Mercosur przewiduje bowiem bezcłowe kontyngenty taryfowe na mięso drobiowe w docelowej wysokości 180 tys. ton oraz na mięso wołowe w wysokości 99 tys. ton przy obniżonej stawce celnej 7,5%. Zdaniem resortu rolnictwa, właśnie te wielkości mogą skutkować zwiększonym przywozem do UE i – co kluczowe z punktu widzenia Polski – wypieraniem unijnego, w tym polskiego, eksportu z rynku wewnętrznego.

Szczególnie niebezpieczny byłby scenariusz koncentracji importu z Mercosur na mięsie wysokiej jakości, takim jak piersi kurczaka czy steki wołowe. To właśnie w tych segmentach polscy producenci są silnie obecni na rynku UE, a konkurencja cenowa ze strony krajów Ameryki Południowej – produkujących przy niższych kosztach i mniej restrykcyjnych standardach – mogłaby znacząco zachwiać opłacalnością produkcji.

– Wejście w życie umowy UE–Mercosur stanowi ogromne zagrożenie zarówno dla całego europejskiego, jak i polskiego sektora mięsa drobiowego i wołowego – ostrzega dr Witold Choiński, prezes Związek POLSKIE MIĘSO. – Mówimy o porozumieniu, które otwiera rynek unijny na import produkowany w warunkach nieporównywalnych z tymi, jakie obowiązują producentów w UE. Przy takiej skali kontyngentów realne jest wypieranie unijnej produkcji z rynku wewnętrznego, a konsekwencje ekonomiczne mogą być szczególnie dotkliwe dla krajów takich jak Polska, silnie wyspecjalizowanych w drobiu i wołowinie.

Wieprzowina: ryzyko odłożone w czasie

W przypadku mięsa wieprzowego umowa przewiduje kontyngent taryfowy w wysokości 25 tys. ton. Rząd zaznacza jednak, że obecnie mięso wieprzowe z krajów Mercosur nie jest dopuszczone do obrotu na rynku UE ze względów sanitarnych, co sprawia, że zapisy te nie mają dziś praktycznego znaczenia. Jednocześnie należy je traktować jako potencjalne ryzyko systemowe w przyszłości – zwłaszcza w kontekście ewentualnych zmian przepisów lub presji politycznej na dalsze otwieranie rynku.

Mechanizmy ochronne niewystarczające dla rolnictwa

Choć umowa UE–Mercosur zawiera zapisy dotyczące bilateralnej klauzuli ochronnej, rząd otwarcie przyznaje, że jej praktyczne zastosowanie w sektorze rolnym może być bardzo trudne. Procedury wymagają bowiem wykazania szkody obejmującej co najmniej 25% unijnej produkcji danego towaru oraz przedstawienia rozbudowanych danych ekonomicznych z kilku lat.

Zdaniem resortu, kryteria te nie są dostosowane do specyfiki rolnictwa, które charakteryzuje się rozdrobnieniem, sezonowością oraz dominacją gospodarstw rodzinnych. W odpowiedzi na te zastrzeżenia Komisja Europejska zaproponowała w październiku 2025 r. dodatkowe rozporządzenie dotyczące monitorowania importu z Mercosur, jednak – jak podkreśla rząd – nie zmienia ono zasadniczych progów niezbędnych do uruchomienia ochrony rynku.

Stanowczy sprzeciw Polski wobec umowy

Rząd RP jednoznacznie deklaruje, że sprzeciwia się podpisaniu i zawarciu umowy UE–Mercosur z uwagi na jej potencjalnie negatywne skutki dla sektora rolnego, w tym przede wszystkim dla produkcji zwierzęcej. Negatywnie oceniany jest również pomysł podziału umowy na dwa instrumenty i tymczasowego wejścia w życie jej części handlowej bez ratyfikacji przez państwa członkowskie.

Stanowisko to zostało formalnie przyjęte przez Komitet do Spraw Europejskich w październiku 2025 r. i przekazane do dalszych prac parlamentarnych. Rząd zaznacza jednak, że nawet przy utrzymaniu sprzeciwu należy mieć świadomość, iż część mechanizmów zawartych w umowie – choć niewystarczających – ogranicza ryzyko najbardziej negatywnych scenariuszy.

Kontrole graniczne nie zniwelują presji rynkowej

Ministerstwo przypomina, że import mięsa z krajów Mercosur będzie nadal podlegał unijnym wymogom bezpieczeństwa żywności oraz kontrolom weterynaryjnym i sanitarnym. Jednak – co istotne z punktu widzenia branży – spełnienie norm formalnych nie rozwiązuje problemu konkurencji kosztowej i presji cenowej, która może uderzyć w rentowność unijnych producentów mięsa, nawet przy pełnej zgodności importu z przepisami UE.

Sektor mięsny jako element bezpieczeństwa żywnościowego

W odpowiedzi na interpelację rząd wielokrotnie podkreśla, że produkcja zwierzęca – w tym mięsa – jest kluczowym elementem bezpieczeństwa żywnościowego Polski i UE. W warunkach narastających kryzysów geopolitycznych, klimatycznych i epidemiologicznych, osłabianie własnego potencjału produkcyjnego poprzez nadmierną liberalizację handlu może prowadzić do trwałej utraty zdolności do samodzielnego zabezpieczenia rynku.

W tym kontekście sektor mięsny nie jest jedynie kolejną branżą gospodarki, lecz strategicznym ogniwem łańcucha żywnościowego, którego ochrona – jak wynika z odpowiedzi rządu – pozostaje jednym z kluczowych punktów polskiego stanowiska w negocjacjach handlowych UE.

Umowa UE–Mercosur na progu decyzji: możliwe podpisanie w styczniu 2026 r. w Paragwaju

Realnie rozważany jest scenariusz podpisania umowy UE–Mercosur na początku stycznia 2026 r. w Paragwaju, który obecnie odgrywa kluczową rolę po stronie państw Mercosur. Według doniesień europejskich mediów i źródeł dyplomatycznych Komisja Europejska po nieudanej próbie finalizacji porozumienia w grudniu 2025 r. analizuje możliwość zorganizowania ceremonii podpisania około 12 stycznia 2026 r. Termin ten ma jednak charakter roboczy i nie został dotąd formalnie potwierdzony, a jego realizacja pozostaje uzależniona od stanowisk państw członkowskich, w tym tych, które – jak Polska czy Francja – zgłaszają poważne zastrzeżenia wobec skutków umowy dla rolnictwa i sektora mięsnego. Nawet ewentualne podpisanie porozumienia w Paragwaju nie oznaczałoby automatycznego wejścia umowy w życie, gdyż kolejnym etapem byłaby decyzja o jej tymczasowym stosowaniu oraz długotrwały proces ratyfikacji, który w przypadku części państw może napotkać istotne bariery polityczne i społeczne.

Opracowano przez IBIMS Green na podstawie informacji z Kancelarii Sejmu i KE.