Filipiny otwierają swój rynek na polską wołowinę oraz podroby wołowe. Porozumienie w tej sprawie zostało w ubiegłym tygodniu parafowane na miejscu przez Głównego Lekarza Weterynarii, Pawła Meyera. W procesie przygotowania negocjacji uczestniczyli również przedstawiciele branży, w tym prezes Związku POLSKIE MIĘSO, dr Witold Choiński.
Zainteresowanie obecnością na rynku filipińskim polska branża zgłaszała już od kilku lat. Związek POLSKIE MIĘSO konsekwentnie zabiegał o jego otwarcie, doprowadzając wcześniej do uzyskania dostępu dla polskiej wieprzowiny, m.in. dzięki uznaniu zasad regionalizacji ASF.
Otwarcie rynku Filipin stanowi istotny krok w dywersyfikacji kierunków eksportu polskiej wołowiny w Azji. Wśród kluczowych odbiorców znajdują się już Japonia oraz Hongkong, a rozmowy prowadzone są także z partnerami z Korei Południowej.
Filipiny – duży rynek, rosnący import
Filipiny to jeden z najbardziej perspektywicznych rynków w Azji. Kraj liczy ponad 110 mln mieszkańców, a prognozy demograficzne wskazują na utrzymanie dodatniego przyrostu naturalnego. Krajowa produkcja nie pokrywa w pełni zapotrzebowania na mięso, co skutkuje systematycznym wzrostem importu. Rocznie na Filipiny trafia ponad 200 tys. ton wołowiny.
Rynek charakteryzuje się dużą chłonnością oraz możliwością zagospodarowania produktów w różnych segmentach cenowych i jakościowych.
– Bardzo cieszy nas sprawnie przeprowadzony proces negocjacyjny. Szczegółowe rozmowy rozpoczęliśmy jesienią ubiegłego roku. W przypadku wołowiny uprawnienia eksportowe uzyskały 23 polskie zakłady. Pokładamy w tej współpracy duże nadzieje – podkreśla dr Witold Choiński, prezes Związku POLSKIE MIĘSO.
– Na rynku filipińskim obecne są już polskie zakłady drobiarskie oraz przetwórcy wieprzowiny. Chcemy wykorzystać nasze przewagi konkurencyjne i umocnić pozycję wśród największych dostawców – dodaje.
Zdaniem przedstawicieli branży wejście na rynek tak dużego partnera może istotnie poprawić dywersyfikację eksportu polskiej wołowiny.
– Nie powinniśmy traktować tego jedynie jako otwarcia kolejnego rynku. To realna szansa na trwałe zwiększenie zbytu, która wymaga strategicznego podejścia. Jest to element szerszego procesu – ekspansji na rynki trzecie, budowania odporności eksportu oraz stabilizacji cen – ocenia Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Polska misja handlowa na Filipiny planowana jest wstępnie na maj. Ostateczny termin będzie uzależniony od sytuacji geopolitycznej, w tym rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie i jego wpływu na bezpieczeństwo lotów w regionie.
Wzmocnienie możliwości eksportowych Polski
Otwarcie kolejnego perspektywicznego rynku stwarza szansę na poprawę wyników eksportu polskiej żywności. W ubiegłym roku jego wartość osiągnęła rekordowy poziom 248 mld zł, przyczyniając się do poprawy bilansu handlowego. Rośnie w nim udział mięsa oraz produktów mięsnych.
W przypadku wołowiny wartość eksportu zwiększyła się o ok. 25% rok do roku, osiągając poziom 3,6 mld euro.
Potencjał rozwoju handlu z państwami trzecimi dostrzegają również władze. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje wzmacniać obecność polskiej żywności poza Unią Europejską m.in. poprzez rozbudowę sieci radców rolnych. Ostatni nabór dotyczył państw Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej.
– Polska jest dziś jednym z wiodących eksporterów żywności. W 2025 r. eksport produktów rolno-spożywczych stanowił 16% całkowitego eksportu. Chcemy ten potencjał rozwijać i otwierać nowe rynki zbytu dla naszych producentów. W tę strategię wpisuje się także otwarcie rynku filipińskiego – podkreśla minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Polska wołowina będzie eksportowana na Filipiny zgodnie z wymogami halal. Obecnie około 90% importu wołowiny do tego kraju pochodzi z Brazylii, Australii oraz Indii, natomiast wśród państw Unii Europejskiej największy udział ma Irlandia.
Opracowano przez IBIMS Green na podstawie komunikatów: Związku POLSKIE MIĘSO oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii.