Decyzja Komisji Europejskiej o rozpoczęciu tymczasowego stosowania umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Urugwaj i Paragwaj) wywołała istotne kontrowersje wśród państw członkowskich UE, w szczególności we Francji i w Polsce. Porozumienie przewiduje stopniowe otwieranie rynków obu stron na handel z preferencjami celnymi, jednak budzi obawy dotyczące jego wpływu na unijne rolnictwo, zwłaszcza w kontekście importu produktów rolno-spożywczych.
Tymczasowe wdrożenie umowy UE-Mercosur: Kiedy i dlaczego?
Umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur stała się jednym z kluczowych tematów europejskiej debaty gospodarczej. Po ponad 25 latach negocjacji, 17 stycznia 2026 r. strony zawarły porozumienie handlowe UE–Mercosur, kończąc etap negocjacyjny. Jak podkreśla przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, umowa ma stworzyć nowe możliwości rozwoju dla przedsiębiorstw, w szczególności małych i średnich firm. Porozumienie obejmuje obszar liczący ok. 720 mln konsumentów w Unii Europejskiej i państwach Mercosur. Jego celem jest stopniowe ograniczanie ceł i barier handlowych, co według szacunków Komisji może przełożyć się na oszczędności sięgające miliardów euro rocznie w handlu zagranicznym.
– Umowa Mercosur tworzy rynek liczący 720 mln ludzi, otwiera niezliczone możliwości, pozwoli na oszczędzenie miliardów dolarów na cłach. Daje naszym małym i średnim przedsiębiorstwom dostęp do rynków i umożliwia rozwój, o jakim wcześniej mogły tylko marzyć – powiedziała Ursula von der Leyen podczas konferencji w Brukseli.
Mimo pozytywnych ocen ze strony Komisji Europejskiej, zdecydowano się na tymczasowe stosowanie umowy. Oznacza to, że część zapisów dotyczących obszarów leżących w kompetencjach UE, przede wszystkim handlu i taryf celnych może wejść w życie przed zakończeniem pełnej procedury ratyfikacyjnej przez Parlament Europejski i wszystkie państwa członkowskie. Zgodnie z informacjami KE, tymczasowe stosowanie może rozpocząć się po około dwóch miesiącach od formalnej wymiany notyfikacji z krajami Mercosur.
Sprzeciw i kontrowersje – Francja i Polska przeciwko umowie
Decyzja Komisji o uruchomieniu tymczasowego stosowania umowy spotkała się z ostrą krytyką części państw UE, które od początku sprzeciwiały się porozumieniu. Najbardziej zdecydowany sprzeciw zgłosiła Francja, obawiająca się, że liberalizacja handlu doprowadzi do wzrostu importu tanich produktów rolnych z Ameryki Południowej (w szczególności wołowiny, drobiu i cukru) co może negatywnie wpłynąć na konkurencyjność francuskich producentów. Francuska minister rolnictwa Annie Genevard oceniła decyzję Komisji jako „bardzo szkodliwą” i sprzeczną z wolą Parlamentu Europejskiego, który zakwestionował tryb wdrażania porozumienia.
– Dla Francji to niespodzianka, przykra niespodzianka, a dla Parlamentu Europejskiego to brak szacunku – powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron w reakcji na decyzję KE, która, jak wskazał, ignoruje głos europejskiego parlamentu i głos mieszkańców Francji, którzy sprzeciwiają się tej umowie.
Podobne obawy wyrażane są w Polsce. Rolnicy i organizacje branżowe wskazują, że umowa z Mercosurem może doprowadzić do presji cenowej na rynku krajowym, a także osłabić europejskie standardy dotyczące ochrony środowiska i jakości produkcji żywności. Polska znalazła się w gronie państw, które formalnie sprzeciwiły się zawarciu porozumienia, a protesty rolników przeciwko umowie były widoczne również w innych krajach UE.
Korzyści i zagrożenia dla przemysłu rolno-spożywczego
Zwolennicy umowy, w tym Niemcy i Hiszpania, podkreślają, że liberalizacja handlu z Mercosurem może pomóc unijnym firmom zrekompensować straty wynikające z amerykańskich ceł oraz zmniejszyć zależność UE od Chin w zakresie wybranych surowców i komponentów. Porozumienie zakłada znaczące obniżenie ceł na eksport towarów przemysłowych z UE, co ma zwiększyć konkurencyjność europejskiej gospodarki na rynkach Ameryki Południowej. Jednocześnie Komisja Europejska przyznaje, że sektor rolno-spożywczy pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych obszarów umowy. Krytycy porozumienia obawiają się wzrostu importu takich produktów jak wołowina, drób, cukier czy etanol, co może negatywnie wpłynąć na ceny i opłacalność produkcji w europejskim rolnictwie.
– To platforma głębokiego zaangażowania politycznego z partnerami, którzy postrzegają świat tak jak my i wierzą w otwartość, partnerstwo i uczciwość.
Przyszłość umowy – możliwe opóźnienia w ratyfikacji
Choć umowa UE–Mercosur może być stosowana tymczasowo, jej pełne wejście w życie wymaga ratyfikacji przez Parlament Europejski oraz wszystkie państwa członkowskie UE. Część europosłów i parlamentów krajowych kwestionuje zarówno treść porozumienia, jak i tryb jego wdrażania. Na początku stycznia większość państw UE poparła podpisanie umowy, jednak sprzeciw zgłosiły Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry. Parlament Europejski skierował skargę na porozumienie do Trybunału Sprawiedliwości UE, co jak podaje PAP może opóźnić proces ratyfikacji o co najmniej kilka miesięcy. Do czasu zakończenia procedur sądowych kwestie takie jak ochrona inwestycji pozostają poza zakresem tymczasowego stosowania umowy.
Opracowano przez IBIMS Green na podstawie Reuters, Business Insider, Portal Spożywczy, PAP.