Niemiecka wołowina będzie ponownie eksportowana na rynki Stanów Zjednoczonych i Kanady. Administracja obydwu krajów zdecydowała o otwarciu tego kierunku importu po ponad rocznej przerwie. Spowodowało ją potwierdzenie przypadku pryszczycy w Brandenburgii na początku 2025 r. Kolejne przypadki wirusa FMD potwierdzono następnie w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.
Duża produkcja, duży eksport
Informację o możliwości wznowienia eksportu za Atlantyk przez niemieckie zakłady przekazał minister rolnictwa, Alois Rainer. Wyjaśnił, że chodzi o dostawy świeżego mięsa, przetworów na bazie wołowiny i wieprzowiny, jak również grupy innych produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego – głównie artykułów mleczarskich. Rainer wyraził nadzieję, że decyzja partnerów zza Atlantyku będzie symbolicznym powrotem niemieckiej wołowiny na odległe światowe rynki, które w ostatnich miesiącach nie przyjmowały mięsa z tego kierunku. Ograniczenia handlowe wprowadzono po wykryciu pryszczycy, ze względu na ryzyko przenoszenia wirusa FMD na inne gatunki zwierząt, takie jak kozy, świnie, owce i bydło.
Decyzja Amerykanów i Kanadyjczyków nastąpiła dokładnie rok po przywróceniu Niemcom statusu kraju wolnego od pryszczycy przez Światową Organizację Zdrowia Zwierząt (WOAH).
Niemcy produkują rocznie ponad milion ton wołowiny, co sytuuje je na drugim miejscu w Unii Europejskiej, tuż po Francji. Na rynkach zagranicznych lokują jedną trzecią produkcji, eksportując przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej. Czołowymi importerami są Holandia i Włochy. Sektorowi zależy na dywersyfikacji kierunków eksportu oraz zwiększeniu udziału państw trzecich w ogólnym bilansie handlowym.
Zagrożenie niewidziane od dekad
Pryszczyca w Niemczech pojawiła się w pierwszej połowie stycznia ubiegłego roku w przyzagrodowej hodowli bawołów. Kilka dni później w mediach pojawiła się wiadomość o spodziewanym drugim ognisku w stadzie kóz, które ostatecznie zdementowano.
Powrót wirusa FMD do Europy po kilku dekadach wywołał lawinową reakcję państw sąsiadujących z RFN. Pojawiły się obostrzenia i częściowe zamknięcia punktów granicznych dla przewozu artykułów zwierzęcych, a standardem stały się wzmożone kontrole weterynaryjne na granicach. Kolejne miesiące przyniosły dalsze informacje o rozprzestrzenianiu się zakaźnej choroby zwierząt na kolejne kraje.
W marcu 2025 r. pierwsze ognisko w stadzie bydła mlecznego potwierdziły służby węgierskie. W ciągu miesiąca wykryto tam łącznie 5 przypadków FMD. Kraj odzyskał status wolnego od ryzyka pryszczycy w połowie września. Wiosną zeszłego roku, śmiertelny dla parzystokopytnych wirus wystąpił również na Słowacji. W ciągu miesiąca potwierdzono tam 6 ognisk u bydła mlecznego i mięsnego – wszystkie w bliskiej odległości od granicy z Węgrami. W obu krajach choroba nie występowała od lat ’80 poprzedniego stulecia.
Opracowano przez IBIMS Green na podstawie komunikatu Federalnego Ministerstwa Rolnictwa, Wyżywienia i Ojczyzny (BMLEH)