Afrykański pomór świń od ponad dekady generuje miliardowe straty dla polskiej branży wieprzowiny. Przedstawiciele sektora mięsnego proponują zmianę podejścia do zwalczania choroby – od modelu reakcyjnego do systemu wczesnej diagnostyki opartego na monitoringu behawioralnym zwierząt i nowoczesnych technologiach.
Dekada strat dla sektora wieprzowiny
Od momentu wykrycia afrykańskiego pomoru świń w Polsce w 2014 r. skutki gospodarcze choroby dla sektora wieprzowiny pozostają – jak podkreśla Prezes Związku POLSKIE MIĘSO dr Witold Choiński – dramatyczne. Wraz z pojawieniem się ASF na terytorium Polski dla krajowej wieprzowiny zamknięte zostały granice większości rynków pozaunijnych, które przed 2014 r. odpowiadały za około 50% całkowitej wartości eksportu tego sektora.
Do najważniejszych kierunków sprzedaży polskiej wieprzowiny poza Unię Europejską w 2013 r. należały m.in. Japonia, Chiny, Ukraina, Republika Korei, Kazachstan, Tajwan, Białoruś oraz Rosja. Utrata dostępu do tych rynków w wyniku restrykcji sanitarnych związanych z ASF do dziś stanowi jedno z największych wyzwań dla polskich producentów i przetwórców mięsa wieprzowego. Wartość rocznego eksportu na utracone rynki wynosiła niemal 1,8 mld zł. Według szacunków branży oznacza to także spadek uboju o około 500 tys. sztuk rocznie. Łączne straty z tytułu niezrealizowanego eksportu w perspektywie ostatnich lat sięgają blisko 20 mld zł.
Miliardowe straty rolników
Do tej pory afrykański pomór świń został stwierdzony w 576 gospodarstwach na terenie kraju (18 – w roku 2025) i w każdym z nich scenariusz wyglądał podobnie – decyzją administracyjną wyznacza się strefy i przymusowe uśmiercenie całego stada. W sumie wybito blisko 210 tysięcy świń, których wartość szacuje się na ponad 106 milionów złotych. Na tym jednak straty się nie kończyły. W tzw. stadach kontaktowych wybito kolejne 300–400 tysięcy świń, co oznacza następne 160–213 milionów złotych strat.
– To nie tylko liczby – za każdą z nich kryją się dramaty polskich hodowców i ich rodzin, które w jednej chwili traciły dorobek życia, a nierzadko także motywację do kontynuowania działalności – tłumaczy Witold Choiński.
Od modelu reakcyjnego do predykcyjnego
Kluczowym elementem nowej strategii ma być zmiana filozofii zwalczania ASF – odejście od modelu reakcyjnego na rzecz podejścia predykcyjnego i prewencyjnego. Proponowane rozwiązanie zakłada wczesne wykrywanie choroby poprzez monitoring behawioralny zwierząt, w szczególności dzików, z wykorzystaniem technologii dronowych, analizy termowizyjnej oraz zaawansowanych narzędzi deep-tech.
Projekt przewiduje utworzenie krajowego systemu wczesnej diagnostyki ASF, opartego na analizie zachowań zwierząt, monitoringu termicznym i nocnym, wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji (computer vision), a także integracji danych terenowych, weterynaryjnych i środowiskowych. Rozwiązanie to ma jednocześnie wspierać realizację strategicznych celów państwa w zakresie bezpieczeństwa epizootycznego i stabilności produkcji zwierzęcej.
Nowe podejście do walki z ASF
Marta Halimoniuk-Nowak z Centrum Bezpieczeństwa Cywilnego wskazuje, że z perspektywy współpracy międzyresortowej – obejmującej osiem ministerstw i 24 instytucje centralne – największym problemem jest „silosowość działań” oraz brak trwałego ekosystemu zarządzania danymi. Dotychczasowe projekty badawcze, realizowane m.in. w ramach programów Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, kończyły się wraz z rozliczeniem finansowania, nie pozostawiając funkcjonalnych baz danych ani mechanizmów wdrożeniowych.
Proponowany system zakłada wykorzystanie dronów wyposażonych w kamery termowizyjne do identyfikacji nieprawidłowych zachowań zwierząt, tworzenie rozbudowanych baz wideo do analiz algorytmicznych, a także wdrożenie systemu powiadamiania właściwych służb – w tym Głównego Inspektoratu Weterynarii – o potencjalnych ogniskach choroby. W projekcie przewiduje się również możliwość znakowania zwierząt farbą bioprzyjazną w celu dalszej obserwacji.
Zimowy okres, gdy brak ulistnienia ułatwia obserwację, wskazywany jest jako optymalny moment do budowy baz danych i rozpoczęcia systematycznego monitoringu. Kluczową barierą pozostaje jednak kwestia decyzyjności – określenie, która instytucja będzie odpowiedzialna za gromadzenie, walidację i zarządzanie danymi.
Koordynator projektu, Wojtek Budziak, podkreśla, że zaproponowane rozwiązanie umożliwia przejście z modelu reagowania na już stwierdzone ogniska do modelu prognozowania ryzyka i zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa. Branża oczekuje nadania projektowi formalnego biegu i włączenia go do systemowych działań państwa.
W ocenie przedstawicieli sektora mięsnego skuteczna walka z ASF nie może ograniczać się do działań doraźnych. Musi stać się elementem spójnej strategii łączącej technologię, zarządzanie kryzysowe i współpracę międzyresortową – tak, aby realnie ograniczyć straty gospodarcze i odbudować potencjał polskiej produkcji wieprzowiny.
Filipiny: wzorcowy model współpracy
Prezes Związku POLSKIE MIĘSO zwraca uwagę, że odbudowa pozycji eksportowej wymaga nie tylko działań politycznych, ale i systemowych zmian w zwalczaniu ASF. Jako przykład skutecznej współpracy branży z administracją wskazuje otwarcie rynku filipińskiego. Dzięki zaangażowaniu Główny Inspektorat Weterynarii oraz bezpośrednim rozmowom na Filipinach, Polska stała się obecnie jedynym krajem w Europie dopuszczonym do eksportu wieprzowiny na ten rynek. Filipiny, liczące 130 mln mieszkańców, zaimportowały w ubiegłym roku około 1,5 mln ton mięsa różnego rodzaju.
Prezes Związku POLSKIE MIĘSO podkreśla, że takie działania pokazują, iż odbudowa sektora jest możliwa, ale wymaga konsekwentnej współpracy całego środowiska – od organizacji branżowych po administrację weterynaryjną.
Opracowano przez IBIMS Green na podstawie informacji Związku POLSKIE MIĘSO.