Wilk poza kontrolą? Rolnicy alarmują: rosnąca populacja drapieżnika zagraża hodowli i bezpieczeństwu wsi

Kategoria: Fakty
5 lut, 2026

Dynamiczny wzrost populacji wilka w Polsce coraz wyraźniej przekłada się na straty w pogłowiu zwierząt gospodarskich oraz poczucie zagrożenia na obszarach wiejskich. Samorząd rolniczy apeluje o określenie docelowego limitu liczebności drapieżnika i realne mechanizmy zarządzania gatunkiem. Kolejne incydenty z udziałem wilków potwierdzają, że obecne rozwiązania prawne nie nadążają za skalą problemu.

Wilk a bezpieczeństwo produkcji zwierzęcej – skala problemu

Narastający konflikt pomiędzy ochroną gatunkową wilka (Canis lupus) a bezpieczeństwem ludzi oraz zwierząt hodowlanych staje się jednym z kluczowych wyzwań dla obszarów wiejskich. Skala zjawiska, potwierdzona zarówno przez rolników, jak i lokalne samorządy, wskazuje na pilną potrzebę systemowych rozwiązań w zakresie zarządzania populacją tego drapieżnika.

Stanowisko samorządu rolniczego

29 stycznia 2026 r. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Minister Klimatu i Środowiska, Pauliny Hennig-Kloski, z wnioskiem o podjęcie merytorycznej dyskusji oraz wskazanie docelowego limitu populacji wilka w Polsce. Do samorządu rolniczego systematycznie napływają skargi producentów bydła, owiec i innych gatunków zwierząt gospodarskich, dotyczące drastycznego wzrostu strat w stadach. Wilki powodują nie tylko śmierć zwierząt, ale także generują pośrednie koszty związane z dezorganizacją produkcji, stresem zwierząt oraz koniecznością inwestowania w kosztowne systemy zabezpieczeń.

Hodowla bydła pod presją drapieżników

Szczególnie dotkliwie problem odczuwają hodowcy bydła, w tym producenci cieląt. Przykładem są wydarzenia we wsi Sikory Piotrowięta, gdzie wilki wielokrotnie atakowały zwierzęta gospodarskie, wyciągając cielęta bezpośrednio z budek. Jak relacjonują rolnicy, takie incydenty stają się coraz częstsze, a drapieżniki coraz śmielej podchodzą pod zabudowania gospodarskie i obory. Ruch Gospodarstw Rodzinnych (organizacją zrzeszająca rolników i osoby związane z rolnictwem) wskazuje, że obowiązujące przepisy nie nadążają za rzeczywistą skalą strat, a system odszkodowań nie rekompensuje realnych kosztów ponoszonych przez producentów.

Administracja a brak decyzji

Problem przewlekłości postępowań administracyjnych podnosi Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, który publicznie odniósł się do sytuacji w gminie Sorkwity w województwie warmińsko-mazurskim.

Ponad rok temu wójt gminy Sorkwity złożyła wniosek do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o wydanie pozwolenia na odstrzał dwóch wilków, które od wielu lat zagryzają zwierzęta gospodarskie. Do dnia dzisiejszego nie została wydana żadna zgoda – wskazuje Zarzecki.

Jak dodaje, administracja państwowa zamiast decyzji przesyła kolejne pisma, kwestionujące zakres wniosku, podczas gdy straty nadal narastają.

Wilki coraz bliżej domów

W ubiegłym roku w Mordarce wilk zaatakował psa w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych. Zdarzenie miało miejsce na osiedlu Sarczyn, a interweniująca policja wydała komunikat ostrzegawczy dla mieszkańców.

Apelujemy do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności, zabezpieczenie posesji oraz zwierząt domowych – poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Limanowej.

Podobne sygnały napływały z gminy Dydnia, gdzie mieszkańcy regularnie obserwują wilki w pobliżu gospodarstw, na drogach oraz w ciągu dnia:

Przechodził spokojnie przez drogę główną, około 5 metrów od auta. Szok – relacjonowała jedna z mieszkanek.

Dane o wzroście populacji

Jak podaje portal pultusk.news, populacja wilka w Polsce wzrosła z około 600 osobników pod koniec lat 90. do nawet ponad 5 tysięcy obecnie. Leśnicy potwierdzają stałą obecność wilków również w powiecie pułtuskim.

Tabela 1. Szacunkowy wzrost populacji wilka w Polsce
OkresSzacowana liczebność
Koniec lat 90.ok. 600 osobników
Obecnieponad 5 000 osobników

Głos ekspertów i obawy społeczne

Dr hab. nauk o bezpieczeństwie Andrzej Zapałowski, jednoznacznie ocenia sytuację:

Dla Ministerstwa Klimatu bezpieczeństwo społeczne nie ma znaczenia.

Brak jasno określonego progu liczebności populacji wilka, po którego przekroczeniu możliwe byłoby aktywne zarządzanie gatunkiem, prowadzi (zdaniem rolników) do eskalacji konfliktów oraz poczucia braku bezpieczeństwa na terenach wiejskich.

Opracowano przez IBIMS Green na podstawie informacji z Krajowej Rady Izb Rolniczych, podlaskie24.pl, limanowa.in, brzozowinfo.ploraz pultusk.news.